Temat 5 Praca rolnika część I

TEMAT: Praca rolnika część I

1.Co słychać na wsi” – film edukacyjny

https://vod.tvp.pl/video/domowe-przedszkole,co-slychac-na-wsi,45831

2 „Od ziarenka do bochenka” – opowieść ruchowo-naśladowcza połączona z ćwiczeniami artykulacyjnymi:


Pociąg: Jedziemy dziś do gospodarstwa rolnego pociągiem (ciuch, ciuch, ciuch – naśladowanie odgłosów, dzieci tworzą pociąg). Przekonamy się, jak wygląda życie na wsi…
Koniki: Jedziemy na konikach do pana rolnika (odgłos kląskania).
Praca rolnika: Najpierw rolnik sieje zboże (siejeje, siejeje, siejeje), deszcz pada na pole (kap, kap, kap), potem zboże rośnie i dojrzewa, a wietrzyk śpiewa (szszszsz). Słońce grzeje całe lato (uf, uf, uf), nastała pora zbiorów, już na pole wjeżdża kombajn (wrrrr, wrrrrrrr, wrrrrrr). Kombajn przesypuje ziarno na wozy (szszszszsz), rolnik wiezie ziarno ciągnikiem do młynarza (wrrrr, wrrrrr, wrrrr).
Młyn: Młynarz w młynie zmiele ziarnka (szerokie otwieranie ust i kręcenie szczęką), z ziaren powstanie mąka. Aaaa– psik! Wpadła do nosków! Mąka jest gotowa, do piekarni jedziemy samochodem (brum, brum, brum). Nocą, kiedy dzieci śpią (sen – chrapanie), piekarz piecze z mąki chleb i bułki (naśladowanie ruchu wyrabiania ciasta).
Piekarnia: Z samego rana samochody (brum, brum) z piekarni ruszają do sklepów, by dostarczyć pieczywo. Uwaga, jeszcze gorące (parzy – dmuchanie), ale jak pięknie pachnie (wąchanie – głęboki wdech i wydech).
Pociąg: Wracamy pociągiem (ciuch, ciuch ciuch) do przedszkola.

3. „W gospodarstwie” – słuchanie opowiadania Olgi Masiuk Gospodarstwo ekologiczne.

Wycieczka do gospodarstwa ekologicznego była zaplanowana od dawna. Dzieci próbowały się dowiedzieć, co znaczy słowo „ekologiczne”, ale ponieważ odpowiedzi „zdrowe”, „naturalne” niewiele wyjaśniały, postanowiły sprawę zbadać dopiero na miejscu.
Jazda małym autobusem była bardzo przyjemna. Po godzinie pojazd zatrzymał się przed niewielkimi zabudowaniami.
Tup, oczywiście, wytuptał pierwszy.
– Ale tu pięknie pachnie! – zawołał zdziwiony.
Na spotkanie dzieciom wyszła uśmiechnięta pani.
– Pachnie kwiatami I świeżym powietrzem – wyjaśniła.
– Chodźcie, wszyscy już na was czekają.
– Kto na nas czeka? – zainteresowała się Elizka.
– Ktoś w oborze, ktoś w kurniku I ktoś na polu – zaśmiała się pani.
– Hej, hej, dzieci – dał się nagle słyszeć głos. Wszystkie głowy zwróciły się w stronę pola, skąd dochodziły okrzyki. Stał tam pan
i przyjaźnie machał ręką.
– O,
to jeden z oczekujących – rzekła pani.
– Mój mąż. Pokaże wam, czym się zajmujemy. Tup oczywiście był pierwszy.
– Tylko uważaj, żebyś niczego nie podeptał – powiedział pan.
– Musisz iść bardzo ostrożnie.
– Na co mam uważać? – zdziwił się zając.
– Zobacz, dopiero niektóre warzywa wychodzą z ziemi. Tup nachylił się. I rzeczywiście, widać było niewielkie zielone listki różnych kształtów. Małe krzaczki sałaty, rzodkiewki, nieśmiałe jeszcze pióropusze marchewek. Tup nachylił nos
i po chwili zakrzyknął uradowany:
– Jak te marchewki pięknie pachną! W życiu nie czułem tak smakowitego zapachu!
– Pachną tak, ponieważ są zdrowe. Bardzo o nie dbamy. Rosną w czystej ziemi
i oddychają czystym powietrzem.
– A co tam jest? – zapytał Kuba wskazując na dwa budynki obok.
– Tam mieszkają zwierzęta – odpowiedziała pani.
– W oborze krowy,
w chlewiku świnie, a w kurniku…
– Jajka! – krzyknął Tup, zanim pani dokończyła zdanie. I wszyscy udali się do obory.
– Specjalnie czekałam na was z wyprowadzeniem krów na pastwisko. Trawa jest jeszcze słabiutka, ale pogoda piękna, więc krowy nie chcą siedzieć w oborze. Pomożecie mi – powiedziała pani. Szczypior, który był najodważniejszy ciągnął sznurek
i krowa potulnie ruszyła za nim.
– A teraz pójdziemy szukać jajek – rzekł pan.
W kurniku na grzędach siedziały kury. Rozbiegły się, kiedy zobaczyły dzieci
i można było szukać jajek. Zosia znalazła dwa, Kuba trzy, więc pani zaproponowała, żeby iść do kuchni zrobić jajecznicę. Dzieci pomagały wbijać jajka na patelnię i kroić chleb, który był puszysty i chrupała mu skórka. Tup przytknął kromkę do nosa.
– Znowu pięknie pachnie! – krzyknął.
– Już wiem, co to znaczy ekologiczny – roześmiał się.
– To znaczy, że pachnie.

Czym jest gospodarstwo ekologiczne” – pogadanka na podstawie filmu.

Czym charakteryzuje się gospodarstwo ekologiczne (np. zakaz używania chemicznych środków ochrony roślin, nawozów sztucznych, pasz przemysłowych, stymulatorów wzrostu, karmienie zwierząt paszą wyprodukowaną w tym gospodarstwie, używanie nawozów wytworzonych przez hodowane zwierzęta, konieczność zachowania różnorodności gatunków roślin i zwierząt).

https://www.youtube.com/watch?v=7_2NNcSqu5w

4. Rolnik sam w dolinie- wspólne śpiewanie piosenki


https://www.youtube.com/watch?v=kVVKcnxqm9U

Rolnik sam w dolinie, rolnik sam w dolinie.
Hejże, hejże, hejże ha, rolnik sam w dolinie.
Rolnik bierze żonę, rolnik bierze żonę,
Hejże, hejże, hejże ha, rolnik bierze żonę. (×2)
Żona bierze dziecko, żona bierze dziecko.

Hejże, hejże, hejże ha, żona bierze dziecko. (×2)
Dziecko bierze nianię, dziecko bierze nianię.
Hejże, hejże, hejże ha, dziecko bierze nianię. (×2)
Niania bierze kotka, niania bierze kotka.
Hejże, hejże, hejże ha, niania bierze kotka. (×2)
Kotek bierze myszkę, kotek bierze myszkę.
Hejże, hejże, hejże ha, kotek bierze myszkę. (×2)
Myszka bierze serek, myszka bierze serek.
Hejże, hejże, hejże ha, myszka bierze serek (×2)
Ser zostaje w kole, bo nie umiał w szkole.
Tabliczki mnożenia ani podzielenia. (×2)

5. „Zbieranie ziaren” – zabawa ruchowa

Rozsypujemy na podłodze ziarna słonecznika (lub inne) i dajemy dzieciom plastikowe kubeczki. Dzieci biegają z kubeczkami w rytm dowolnej muzyki. Rodzic podnosi karteczkę z daną liczbą (od 0 do 10). Zadaniem dzieci jest zebrać do kubeczka taką liczbę ziarenek, jaka jest widoczna na planszy. Po ich zebraniu dzieci siadają i wysypują ziarna ze swoich kubków. Przeliczają liczbę wrzuconych ziaren. W razie pomyłki dokładają lub odejmują ziarna. Rozsypują je po sali i zabawa jest kontynuowana.